Od 2017 roku wyższe rachunki za gaz i prąd

Energia. Od wielu miesięcy byliśmy przyzwyczajeni do obniżek cen. Jak przyszła podwyżka, od razu jest zaskakująco drastyczna. Dodatkowe miliony z podwyżek mają być przeznaczone na inwestycje.
Polskie sieci energetyczne trzeba zmodernizować, zapłacą za to odbiorcy prądu
 Fot. Paweł Relikowski

Od 1 stycznia 2017 roku rachunki za gaz będą wyższe średnio o 12,2 proc. Taką taryfę dla PGNiG zatwierdził wczoraj prezes Urzędu Regulacji Energetyki.

Nowe ceny mają obowiązywać tylko przez pierwsze trzy miesiące. Potem dojdzie do korekty, ale niewykluczone jest utrzymanie zatwierdzonych właśnie cen lub nawet ich dalsze podniesienie.

Tak drastyczna podwyżka wynika przede wszystkim ze wzrostu cen gazu na rynkach światowych. Koszty zakupu błękitnego paliwa są większe także dlatego, że spada wartość złotówki.

Od nowego roku wyższe będą również rachunki za prąd, choć ceny samej energii elektrycznej spadają! Ale mocno w górę poszła tzw. opłata przejściowa doliczana do każdego rachunku. Dziś wynosi ona 3,87 zł miesięcznie, od stycznia wzrośnie do 8 zł, a więc za cały rok tylko z tego tytułu zapłacimy o blisko 50 zł więcej. Na dodatek firmy energetyczne podniosły stawki za przesył energii, więc gospodarstwa domowe nie odczują spadku cen samego prądu. Małopolanie zapłacą za prąd średnio o 2,13 proc. więcej.

O tym, że od nowego roku trzeba będzie więcej płacić za gaz i prąd, było wiadomo przynajmniej od kilku miesięcy. Ale tak duża podwyżka cen gazu jest sporym zaskoczeniem. Rachunki za prąd, wystawiane gospodarstwom domowym, też będą od stycznia wyższe o kilka procent. W tym ostatnim przypadku podwyżka pójdzie na modernizację całej polskiej energetyki.

Podwyżka zjadła obniżki

Wczoraj prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził nowe taryfy dla 3 przedsiębiorstw gazowych, w tym dla PGNiG, z którego usług korzystają mieszkańcy Małopolski. Dla trzech innych firm decyzji nie podjęto, co oznacza, że nie wiadomo, jakie podwyżki czekają ich klientów.

Małopolanie już to wiedzą i nie mają powodów do zadowolenia, bo rachunki za gaz będą wyższe średnio o 12,2 proc. I to przy utrzymaniu opłaty abonamentowej na dotychczasowym poziomie.

Od kilkunastu miesięcy korzystający z błękitnego paliwa do gotowania, podgrzewania wody lub ogrzewania domu, cieszyli się obniżkami. Ale jak przyszła podwyżka, to od razu okazała się drastyczna. I co istotne - od razu „zjadła” wszystkie dotychczasowe obniżki. W tym roku rachunki spadały niewiele, np. w lipcu o 0,5 proc. Podwyżka od stycznia będzie znacznie bardziej odczuwalna dla portfeli Polaków.

Wynika ona przede wszystkim ze wzrostu cen gazu na rynkach światowych. To paliwo drożeje, bo w górę idą także ceny ropy i jej pochodnych. Ponieważ Polska głównie importuje gaz, firmy tego sektora muszą płacić za niego coraz więcej. Wzrost wydatków jest tym bardziej odczuwalny dla naszych przedsiębiorstw gazowych, że ciągle spada wartość złotówki w stosunku do euro i dolara. Osłabienie polskiej waluty widać od kilku miesięcy i po raz pierwszy przełożyło się na koszty funkcjonowania naszego sektora gazowego.

Fundusze na inwestycje

Energię elektryczną produkujemy głównie na terenie kraju, bardzo często przy wykorzystaniu węgla, który do niedawna taniał. I ceny samego prądu mają być niższe średnio o 4,6 proc. Ale rachunki płacone przez nas przedsiębiorstwom energetycznym będą od stycznia wyższe. A to dlatego, że drastycznie w górę poszła tzw. opłata przejściowa, doliczana do każdego rachunku za prąd. Dziś wynosi ona 3,87 zł miesięcznie, od stycznia wzrośnie do 8 zł, a więc za cały rok tylko z tego tytułu zapłacimy o blisko 50 zł więcej.

Uzyskane w ten sposób pieniądze mają być przeznaczone na modernizację przestarzałych polskich sieci energetycznych. Kilka miesięcy temu minister energii Krzysztof Tchórzewski mówił nawet o dodatkowych 10 mld zł przeznaczonych na inwestycje w energetykę.

Jakby tego było mało, firmy energetyczne podniosły stawki za przesył prądu - średnio o 5,9 proc., w Małopolsce nawet o 6 proc. I przez to gospodarstwa domowe nie odczują spadku cen samego prądu, a płacone przez nie rachunki będą wyższe. W Małopolsce podwyżka wyniesie od 1,43 do 2,13 proc.
- Ale niektórzy mogą płacić mniej niż do tej pory - podkreśla Justyna Pawlińska z biura prasowego URE. Obniżka obejmie jednak tylko tych, którzy mają umowę na stosowanie dwóch taryf - dziennej i nocnej. I to tylko te osoby, które zużywają dużo prądu (np. do ogrzewania).

Ciepło i woda bez zmian

O wzrost kosztów ogrzewania nie powinni się martwić podłączeni do miejskiej sieci w Krakowie. A to ok. 70 proc. mieszkańców.
- Dzięki redukcji kosztów funkcjonowania przedsiębiorstwa, niezwiązanej z rozbudową i modernizacją systemu ciepłowniczego, opłaty za energię dostarczaną przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej nie wzrosną - informuje Renata Krężel, rzeczniczka MPEC. Ceny ciepła z kaloryferów nie wzrosną również dlatego, że wytwórcy energii cieplnej nie podniosą cen.

Rachunki za centralne ogrzewanie są jedną z najwyższych pozycji w kosztach utrzymania mieszkań. W tym roku już wzrosły one o 4,7 proc., w ubiegłym - o 4,6 proc.

Nie będzie również kolejnej podwyżki cen za wodę dostarczaną do mieszkań z miejskiej sieci i odbiór ścieków, choć jeszcze niedawno wisiała groźba ich wzrostu nawet o kilkadziesiąt procent. Obawy o taki wzrost należności uiszczanych firmom wodociągowym związane były z planami podniesienia opłat za korzystanie z wód naturalnych. W niektórych przypadkach miały one pójść w górę o kilkaset procent, ale na razie rząd wycofał się z tego pomysłu. Nie wiadomo jednak, czy do niego nie powróci.

Droższe tankowanie

Kolejny spory wydatek to koszt zakupu paliwa. W tym przypadku kierowcy nie mogą liczyć na dobre wiadomości.

Obecnie średnia ceny benzyny 95 wynosi 4,72 zł za litr. W ciągu tygodnia wzrosła o 5 gr. I nic nie zapowiada, że tendencja się odwróci, gdyż cena ropy na świecie rośnie.

W Krakowie otworzono największy Starbucks w Polsce!

Autor: Anna Kaczmarz

Wideo

Grzegorz Skowron

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3