Oto majątki małopolskich posłów! [PRZEGLĄD]

Zabytkowe samochody, luksusowe zegarki i obrazy, lustro weneckie czy spinka do krawata - to wszystko znalazło się w najnowszych oświadczeniach majątkowych posłów za 2016 r.

Biorąc pod uwagę cały Sejm, najbogatszy okazał się Marek Jakubiak. Majątek posła ruchu Kukiz’15 opiewa na 63 mln zł. Zawdzięcza go głównie swojemu przedsiębiorstwu - Browarom Regionalnym Jakubiak, które wycenił na 60 mln. Sporymi oszczędnościami w obcych walutach i innym majątkiem może się pochwalić Ryszard Petru (ok. 3 mln zł). Lider Nowoczesnej jest członkiem rady nadzorczej spółki Vistula (zarobił na tym 102 tys. zł) i jeździ Volvo XC60 z 2014 r. Jego partnerka - posłanka Joanna Schmidt też posiada auto tej marki, ale na koncie ma tylko 39 tys. zł i do spłacenia kredyt na mieszkanie (465 tys.).

Jednym z najbiedniejszych parlamentarzystów okazał się prezes PiS (ok. 300 tys. zł). Jarosław Kaczyński ma zaledwie 5 tys. zł oszczędności i jedną trzecią 150-metrowego domu. Natomiast jego zobowiązania finansowe opiewają na ok. 180 tys. zł. Niewiele w porównaniu choćby do premier Beaty Szydło, która posiada majątek za ponad 950 tys. zł. Nie ma kredytu ani samochodu.

Jak na ich tle wypadają posłowie z Małopolski? Najbogatszy parlamentarzysta z naszego regionu nie zaskakuje. To po raz kolejny Jerzy Meysztowicz (Nowoczesna) - ok. 8 mln 760 tys. zł. Najwięcej warte są jego udziały w dwóch kamienicach w Krakowie - prawie 6 mln. Ma też dwa luksusowe zegarki, drogie obrazy, zabytkowe meble i rodzinne srebra - tych jednak, jak sam przyznaje, nie jest w stanie wycenić.
- Większość majątku była w mojej rodzinie od pokoleń. Staramy się go ciągle powiększać. Na szczęście żadnego hazardzisty u nas nie było i nie przepuścił pieniędzy - śmieje się poseł Meysztowicz.

Dodaje, że kluczem do sukcesu jest praca. - Całe życie byłem przedsiębiorcą. Jeśli miałem jakieś środki, to inwestowałem w nieruchomości - zdradza.

Odkąd wrócił do polityki, czasu na biznesu ma mniej. A i majątek nieco się skurczył - rok wcześniej wart był prawie 9 mln zł.

Drugi w kolejności - Rafał Trzaskowski (PO) może pochwalić się cztery razy mniejszym majątkiem niż Meysztowicz. W swoim oświadczeniu wykazał m.in. lustro weneckiego. Nie potrafił go wycenić, ale z pewnością warta ono więcej niż 10 tys. zł - powyżej tej sumy należało bowiem wykazać ruchomości.

Nietypowym jak na parlamentarzystę majątkiem pochwalić się może prof. Włodzimierz Bernacki (PiS). Krezusem nie jest (ok. 200 tys. zł), za to z pewnością bibliofilem: w księgozbiorze ma 7 tysięcy tomów. Nie potrafi podać ich wartości.
- Od 30 lat jestem wykładowcą na uniwersytecie, mam więc dużo książek naukowych, ale są też takie, które były pisane jeszcze w XIX wieku i takie, które czytam ze względów sentymentalnych, na przykład literaturę klasyczną - mówi Bernacki. - Gromadziłem je, odkąd dostałem pierwsze kieszonkowe od rodziców. Czyta moja żona, dzieci. Ja, od kiedy wszedłem do polityki, czytam dużo fantastyki.

Najuboższy poseł z regionu to Elżbieta Zielińska (Kukiz’15). Gdy rok temu analizowaliśmy majątki parlamentarzystów, nie wykazała nic w oświadczeniu. Nie udało się nam z nią skontaktować.
- Zanim weszłam do Sejmu, zarabiałam, ale na tyle mało, że nie byłam w stanie nic odłożyć. Żyłam od pierwszego do pierwszego, jak wielu młodych ludzi w Polsce - mówiła nam na początku sejmowej kadencji. Przez rok w parlamencie zgromadziła ponad 37 tys. zł i 700 euro. Gdy odjęliśmy od tego kredyt (25 tys. zł), okazało się, że majątek 28-latki to ponad 15 tys. zł. Kilka miesięcy temu wyszła jednak za warszawskiego prawnika i nie wykluczone, że nie tylko zmieniła nazwisko, ale też status majątkowy.

Do najbiedniejszych posłów z Małopolski zalicz się też Ryszard Terlecki (PiS). Choć roczne zarobki wicemarszałka Sejmu przekraczają 300 tys. zł, to majątek opiewa na zaledwie 17 tys. zł. Mieszka w mieszkaniu żony i jeździ oplem astrą.

Majątki posłów obliczaliśmy na podstawie najnowszych oświadczeń majątkowych. Braliśmy pod uwagę oszczędności, wartość nieruchomości, aut, mebli, zegarków i innych cenny rzeczy. Odjęliśmy kredyty. Nie wliczaliśmy pensji, wychodząc z założenia, że posłowie wydają je na bieżąco lub pomnażają za ich pomocą oszczędności, budują domy czy kupują samochody. Podajemy wysokość deklarowanych rocznych dochodów, aby czytelnicy mieli rozeznanie, na jakie wydatki mogą sobie pozwolić nasi parlamentarzyści.

Współpr. K. Janiszewska

ZOBACZ RÓWNIEŻ: INFO Z POLSKI 1.06 2017 - przegląd najciekawszych informacji ostatnich dni w kraju

Wideo

Paulina Piotrowska

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3