Grypa panoszy się w Małopolsce. Jest coraz więcej zachorowań!

Paweł Chwał
pixabay.com
Z powodu grypy choruje coraz więcej osób w całym regionie. Co gorsza, tendencja jest rosnąca i można się spodziewać, że będzie jeszcze gorzej.

Według danych Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie od 16 do 22 stycznia odnotowano ponad 20 tysięcy przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę w całej Małopolsce. To o 4 tysiące więcej niż tydzień wcześniej.

Najwięcej, bo blisko 5 tysięcy zachorowań miało miejsce w Krakowie, ponad 2600 w powiecie bocheńskim, blisko 2300 w myślenickim, niemal 1900 w Tarnowie i powiecie tarnowskim, blisko 1000 w dąbrowskim, ponad 700 w miechowskim, a po ponad 600 takich przypadkow zachorowań odnotowano m.in. w powiatach sądeckim, olkuskim, nowotarskim, tarzańskim i proszowickim.

W przypadku 99 osób choroba przybrała tak poważne rozmiary, że chorzy zostali skierowani do szpitali. Na szczęście nikt w tym czasie nie zmarł z powodu grypy.

Specjaliści ostrzegają przed tym, że największa fala zachorowań prawdopodobnie dopiero przed nami. Co roku najwięcej chorych z objawami grypy zjawia się do lekarzy bowiem na przełomie stycznia i lutego.

ZOBACZ KONIECZNIE

Rząd podjął decyzję w sprawie obostrzeń.

Wideo

Materiał oryginalny: Grypa panoszy się w Małopolsce. Jest coraz więcej zachorowań! - Gazeta Krakowska

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Smutek
Często mi natomiast się chce śmiać jak słyszę co jest bardzo zdrowe w sklepach . Natomiast uzębienie jest nieleczone . Potrafią zatruwać zęba mi bynajmniej nieznanymi metodami . Dawniej słyszałem czym osoby zatruwały swoje zęby aby ból zęba nieleczonego nie bolał .
S
Smutek
Proszę nie zwalać winny na księży czasem sami nie wiemy co jest przyczyną grypy . Ja natomiast wielokrotnie tłumaczyłem w pracy . Jesteś przeziębiony masz katar nie podawaj ręki podczas przyjścia do pracy . Wielokrotnie to nie pomogło podawał dłoń . Ja znów byłem wściekły gdyż jednak za jego przyczyną byłem chory .
S
Smutek
Ja bynajmniej polecam mydło antybakteryjne Polecam otworzyć szeroko usta przy przyjmowaniu komunii świętej . Ja natomiast widziałem jak osoba przed przyjęciem komunii świętej czyściła język w kościele .Wiadomo język należy czyścić starannie po każdym spożyciu posiłku Natomiast zapewne znów ksiądz zauważa dużo zębów popsutych u danej osoby Jeżeli są obawy przy powitaniu księdza powinno się umyć ręce po wyjściu księdza . Przyczyną wielu chorób są nieleczone zęby .Unikać w tym okresie dużych skupisk osób . Nie kichać w obecności drugiej osoby . Lista jest bardzo długa .Nie uprawiać seksu w okresie wzmożonej zachorowalności na grypę .Lista jest bardzo a bardzo długa .
g
gość
Naprawdę chciało ci się to pisać? Zmień dilera albo bierz połowę...
P
Przenieść Kolędę na lato
Nie mam nic do tzw Kolędy. Ale ksiądz roznosi grypę, bo podaje rękę wszystkim domownikom i nie myjąc ich!... idzie zaraz witać się z innymi z kolejnych domów. Wirusa od chorych ma na swoich rękach. A wchodzi też do domów z chorymi, wirusa na dodatek roznosi na swej dużej przecież sutannie do domu zaraz obok i tak po kolei. Dlatego Kolęda powinna odbywać się w innej porze roku, np latem. To samo dotyczy Mszy św. Mnie niedawno ksiądz dotknął palcem warg dając Hostię. Jeśli tak każdemu daje Komunię, to trudno, aby nie roznosił i grypy. Jego palce nie są święte i nie uzdrawiają, za to są pełne zarazek, gdy dotyka nimi ust różnych ludzi, bo to taki sam człowiek za życia jak każdy inny. Parę lat temu naszą okolicę ktoś zaraził krztuścem. Też mogło się to odbyć na mszach, jeśli ksiądz dotyka palcem ust tzw. wiernych dając każdemu Hostię bez przestrzegania higieny. W USA księża apelują, aby w czasie grypy nie podawać sobie rąk na mszach. Dlaczego w Polsce tego nie ma? Po co ta Kolęda księdza akurat w czasie grypy i roznoszenie wirusa przez księdza na rękach i sutannie, a nie wizyty latem? Tak ciężko te wizyty księdza przenieść na czas, gdy nie panuje grypa i na dodatek są długie dni? To się wcale nie wiąże z okresem Świąt i choinka, bo tylko część domów co roku obchodzą na początku stycznia, a kończą Kolędę na przełomie stycznia i lutego, gdy większość już dawno choinki nie ma. Za to jest grypa. U nas ksiądz po Kolędzie był parę dni temu i ludzie mieli w domach to samo, co mają w kwietniu, czy w maju, bo choinki dawno im już opadły lub pokryły się kurzem i ludzie to najczęściej rozebrali wiele dni wcześniej zanim ksiądz przyszedł. Więc co to za różnica, jeśli przyjdzie z Kolędą wtedy, gdy jest ciepła pora roku i nawet, jeśli ludzie chorują, coś złapią, to przynajmniej organizm szybko zwalcza. Pora apelowac do władz Kościoła o jakieś działania z ich strony w kwestii grypy. Bo w Polsce ich prawie nie ma. A jednak mamy swoje zwyczaje i one na pewno nie znikną tak nagle.
Dodaj ogłoszenie