Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Nowe magazyny Muzeum Historycznego Miasta Krakowa dostępne dla widzów [ZDJĘCIA]

Łukasz Gazur
Uroczyście zainaugurowano działalność Thesaurus Cracoviensis – Centrum Interpretacji Artefaktów. To nowatorska forma magazynów Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Widzowie będą mogli wejść do miejsc dotąd zarezerwowanych dla kustoszy i badaczy.

Nowe magazyny Muzeum Historycznego Miasta Krakowa znacznie różnią się od dotychczasowych oddziałów. Z kilku powodów. Tu widzów czeka natłok obiektów. Nic dziwnego, skoro jest ich tu 150 tys., zmieszczonych na 2000 mkw. I prawie wszystkie są dostępne – choć jak zaznacza Bożena Urbańska, szefowa tego oddziału – w różnym stopniu.

– Oczywistym jest, że np. znajdujące się w specjalnych szufladach grafiki nie są przeznaczone do tego, by każdy mógł je sobie dowolnie wyciągać. Potrzebni są oczywiście kustosz i białe rękawiczki – tłumaczy.

Jest tu wszystko
Jak podkreśla szefowa tego oddziału, Bożena Urbańska, ten magazyn został przystosowany do tego, by urozmaicić zwiedzanie publiczności. Stąd np. na niektórych szafach i przeszkleniach pojawiły się jako ozdoby formy zaczerpnięte z dzieł znajdujących się w kolekcji – w sali papierów cytaty ze starodruków i zdjęcia półek, na których stoją zabytkowe tomy, w sali z militariami – mamy z czasów wojen ze Szwedami. Do tego poszczególne sale zyskały swoje nazwy – dział grafiki to „Stara biblioteka”, dział tkanin – „Skład bławatny” i „Garderoba babci”, dział numizmatów – „Skarbiec”.

Ale jednak na każdym kroku widać, że to magazyn zbiorów muzealnych. W sali malarstwa mamy specjalne siatki wyjeżdżające na szynach, na których zawieszone są obrazy. Są szuflady, w którym przechowywane są tkaniny i stroje, półki z rzędami mebli, ustawionymi wielokrotnie jedne na drugich („Konserwatorzy pozwolili na takie rozwiązanie” – zastrzega Bożena Urbańska, kierowniczka oddziału). Specjalne gabloty na numizmaty albo na broń drzewcową. I żadne obiekty nie są podpisane. Natomiast w specjalnej sali z dostępem do cyfrowego katalogu można sprawdzić opisy eksponatów.

Z kolei klatka schodowa poświęcona jest „leninianom”, czyli obiektom ze zlikwidowanego po 1989 roku Muzeum Lenina, które trafiły do MHK. Wśród obrazów są dzieła artystów wybitnych jak Zbigniew Pronaszko albo Wojciech Fangor.

Widać w tym budynku jednak, że jest to przestrzeń, która miała pierwotnie inną funkcję, bowiem projektowana była jako skrzydło szkoły. Dopiero później gmina Kraków przekazała przestrzeń przy ul. Księcia Józefa 337 muzeum na magazyny.

Warto zaznaczyć, że obiekty przypisano do pomieszczeń w taki sposób, aby gromadzone w jednej przestrzeni miały podobne wymagania środowiskowe – wilgotności, oświetlenia, temperatury. Ale także wszystkie odpowiadają sobie tematycznie. Osobno więc ceramika, szkło, metal, tkaniny, papier i meble. Swoje miejsce mają także szopki krakowskie, eksponowane w specjalnych gablotach zaprojektowanych tak by można w nich je jednocześnie transportować.

Inspiracje z Denver

Jak mówi Michał Niezabitowski, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, magazynów udostępniających na taką skalę zbiory muzealne, jest na świecie kilkanaście, może dwadzieścia. – Mnie szczególnie zainspirowało muzeum w Denver, w którym przez sam środek budynku biegną szklane ściany i dzielą go na dwie połowy. Z jednej strony mamy stałą ekspozycję, z drugiej – magazyny. Oczywiście to rozwiązanie nie wchodziło w grę w żadnym z naszych budynków, ale było ciekawym punktem wyjścia do rozmowy o tym, jak powinien taki magazyn wyglądać – mówi dyrektor Michał Niezabitowski.

Na świecie tego typu magazyny, udostępniające w znacznym stopniu zgromadzone zbiory do oglądania przez publiczność, można zobaczyć w różnych regionach świata. Ma je np. Muzeum Sztuki Dekoracyjnej w Pradze oraz Muzeum Larco w Limie. W Polsce takich studyjnych magazynów jest także kilka – ale na zdecydowanie mniejszą skalę niż nowo otwarte Thesaurus Cracoviensis – Centrum Interpretacji Artefaktów. Ma takie Centrum Renowacji Wraków Statków w Tczewie, Wilanów i Królikarnia (czyli oddział Muzeum Narodowego w Warszawie). W przyszłości takie magazyny chcą stworzyć Muzeum Sztuki w Łodzi i Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski.

– To właściwy kierunek dla dzisiejszego muzealnictwa. I takie dawna chodzą muzealnikom. Zwłaszcza w rzeczywistości smartfonowo-komputerowej, w której żyją dziś szczególnie ludzie młodzi. Zmieniają się czasy i muszą zmieniać się muzea. Dziś ekspozycje nie mogą być takie, jak jeszcze kilkanaście lat temu, gdy np. w dziale rzemiosła pokazywało się całe rzędy łyżek albo szklanek. Muszą być dynamiczniejsze, skupiać się na ciekawostkach, a właśnie te wszystkie ogromne zbiory mogą być pokazywane w takich magazynach – mówi Zofia Gołubiew, była dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie, członkini prezydium polskiego ICOM (Międzynarodowej Rady Muzeów).

Na www.mhk.pl można zarezerwować zwiedzanie na 8 grudnia (z przejazdem; ostatnie wolne miejsca), 9 grudnia w godz. 10-16, 13, 20 i 27 stycznia w godz. 10-16.

WIDEO: Co mieszkańcy Krakowa chcieliby dostać od św. Mikołaja?

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Wachowicz szaleje z piłą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na malopolskie.naszemiasto.pl Nasze Miasto