Portugalia - Francja LIVE! Kto wygra Euro 2016 i przejdzie do historii?

Filip Kliber
Thanassis Stavrakis
Wielki finał już za kilka godzin. Francuzi chcą przejść do historii mistrzostw Europy jako pierwszy zespół, który dwukrotnie wygrał turniej organizowany we własnym kraju. Kibice „Les Bleus” wierzą w swoją drużynę. Trybuny Stade de France dziś szczelnie się wypełnią.

Portugalia jeszcze nigdy nie zdobyła tytułu mistrza Starego Kontynentu. Trzykrotnie dotychczas odpadali w półfinale. W 2004 roku byli najbliżej, lecz ulegli rewelacji tamtego turnieju – Grecji. Były to pierwsze mistrzostwa dla Cristiano Ronaldo, który po przegranym finale utonął w łzach. Dziś jest kapitanem portugalskiej reprezentacji i jednym z najlepszych zawodników na świecie. Jest gotowy poprowadzić swój zespół do upragnionego tytułu i w niczym nie przypomina rozpłakanego 19-latka sprzed 12 lat.

Wyboista droga Portugalii, nerwowy spacer Francji

Podopieczni Fernando Santosa cudem wyszli z grupy. Prawdopodobnie nikt przed turniejem nie zakładał, że mistrzem Grupy F zostaną Węgrzy, z drugiego miejsca wyjdzie Islandia, a Portugalia będzie musiała się oglądać na drużyny, które w pozostałych grupach zajęły 3. miejsce. W tej klasyfikacji także nie byli na samym szczycie, a zajęli dopiero przedostatnie miejsce. W fazie play-off także nie błyszczeli formą. Do awansu do kolejnych etapów potrzebowali co najmniej dogrywki. Tylko w półfinale nie była ona konieczna. Podsumowując, na 6 dotychczasowych spotkań z udziałem Portugalii po 90 minutach padał remis!

Francuzi podczas meczów fazy grupowej sprawiali, że serca fanów biły mocniej. Dwa spotkania – z Albanią i Rumunią – rozstrzygali dopiero po 89. minucie, choć rywale nie byli z najwyższej półki. Zwyciężyli Grupę A, lecz styl w jakim tego dokonali pozostawiał sporo do życzenia. Wiele osób zarzucało selekcjonerowi Francji złe decyzje, co do wyboru zawodników na turniej, lecz z każdym kolejnym spotkaniem spłacali oni kredyt zaufania, jakiego udzielił im Deschamps. Pokaz siły nastąpił w ćwierćfinale, w którym pokonali Islandczyków aż 5:2, a swoją wartość udowodnili w półfinale z Niemcami. Zwycięstwo z mistrzami świata z pewnością podbudowało zespół i z większą wiarą przystąpią do finału.

Przemiana Ronaldo

Gwiazdor Realu Madryt jest jednym z dwóch zawodników z obecnej drużyny, którzy brali udział w finale Euro 2004. 31-latek przyznał, że sam zauważył swoją przemianę i tym razem w przypadku przegranej z pewnością zareaguje inaczej.

- Ten finał to zupełnie inny mecz. Wtedy miałem 19 lat, debiutowałem w kadrze, to było pierwszy finałowy pojedynek w mojej karierze – powiedział Ronaldo podczas przedmeczowej konferencji prasowej. – Marzę o zdobyciu trofeum z reprezentacją. Drużyna na to zasłużyła. Fani na to zasłużyli. Ja na to zasłużyłem. Mam nadzieję, że uda nam się tego dokonać.

Presja na kapitanie portugalskiej reprezentacji jest podobna, jak w przypadku finału sprzed 12 lat, jednak Ronaldo wie, jak sobie z nią radzić. W klubowej piłce zdobył wszystkie możliwe trofea. Ma na swoim koncie liczne nagrody indywidualne – w tym dwie Złote Piłki oraz liczne tytuły króla strzelców różnych rozgrywek. Brakuje tylko pucharu zdobytego z reprezentacją, które ma na wyciągnięcie ręki.

Wymiana uprzejmości selekcjonerów

Trener Portugalczyków uważa, że marzenie Cristiano Ronaldo jest możliwe do spełnienia, lecz jego podopiecznych czeka ciężka praca, przede wszystkim w defensywie. Potencjał Francuzów, jego zdaniem, jest ogromny.

- Wydaje mi się, że nie ma sensu, aby dyskutować o zespole Francji. Chcąc wymienić zagrożenia, jakich się spodziewam, musiałbym wymienić całą reprezentację – przyznał przed meczem Santos. – Oczywiście poszczególni zawodnicy mogą zrobić różnicę, lecz moi podopieczni mogą ich zneutralizować.

Plany przygotowań do finałowego pojedynku zdradził Deschamps. Selekcjoner francuskiej reprezentacji powiedział, że nie było czasu na taktykę, a jego piłkarze głównie… odpoczywali.

- Od półfinału nie przygotowywaliśmy się pod względem taktycznym. Były to lekkie sesje treningowe, aby gracze odpoczęli przed ważnym meczem. Wierzę przy tym, że są na niego gotowi.

Pepe gotowy na finał?

Występujący na co dzień w Realu Madryt stoper wypadł z zespołu po ćwierćfinałowym pojedynku z Polską i nie wystąpił w półfinale. Do ostatniej chwili nie będzie wiadomo, czy wystąpi w finałowym meczu, jednak sam przyznał, że normalnie trenuje z zespołem i jest do dyspozycji trenera.

- Wszystko ze mną w porządku, odbywam treningi z resztą drużyny. Zagrać w finale takiego turnieju to marzenie każdego zawodnika. Mam nadzieję, że uda mi się w nim uczestniczyć – przyznał portugalski obrońca.

Przewidywane składy wg. portalu UEFA.com:

Portugalia: Rui Patrício; Cédric, Pepe, Fonte, Guerreiro; William Carvalho, Adrien, João Mário, Renato Sanches; Nani, Ronaldo.

Francja: Lloris; Sagna, Koscielny, Umtiti, Evra; Pogba, Matuidi; Sissoko, Griezmann, Payet; Giroud.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie