Wiceminister Bernacki: Pokolenia, które wchodzą w przestrzeń edukacyjną, to pokolenia młodsze od Windowsa

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
prof. Włodzimierz Bernacki
prof. Włodzimierz Bernacki Ministerstwo Edukacji i Nauki
- Wizyty zagraniczne, które były udziałem ministra edukacji Przemysława Czarnka, pokazały bardzo wyraźnie, że szkoły włoskie, francuskie czy to niemieckie są słabiej wyposażone niż polskie, i to nie tylko jeśli chodzi o sprzęt komputerowy, ale również dostęp do internetu szerokopasmowego. Polska oświata w tym względzie wiedzie prym - mówi prof. Włodzimierz Bernacki, wiceminister edukacji i nauki

Jak wygląda polska szkoła po trzęsieniu ziemi, którym było gwałtowne przejście na naukę online, zdalną przez komputer w czasie pandemii?

Konsekwencje pandemii dla systemu oświaty, dla uczniów i nauczycieli są bardzo poważne. Można zacząć paradoksalnie od pozytywnego efektu: czyli tego, że dzięki rządowemu wsparciu finansowemu, jak też aktywności samorządów i dyrektorów szkół doprowadziliśmy do ich wzmocnienia od strony sprzętu komputerowego, doposażenia placówek i samych nauczycieli. Kolejna rzecz - o ile wcześniej e-learning w szkole polskiej był postulatem, który trudno było zrealizować, to za sprawą pandemii udało się ten system wprowadzić. Efekty negatywne to natomiast te w wymiarze społecznym, dotyczące tworzenia relacji. Zostaliśmy zamknięci w odrębnych - choć połączonych internetem - przestrzeniach. Istnieje konieczność odbudowania relacji interpersonalnych, co teraz staramy się realizować. Staramy się też nadrabiać czas braku aktywności, gdy byliśmy zamknięci w domach. Służy temu program dofinansowań do wycieczek szkolnych "Poznaj Polskę" (w dotychczasowych trzech edycjach akcji zorganizowano prawie 14 tys. wycieczek, a wartość dofinansowania wyniosła ponad 132 mln zł), a także niemałe środki, które płyną do prowadzących zajęcia sportowe klubów szkolnych. Mamy tutaj dobrą współpracę z akademiami wychowania fizycznego.

Pod względem wyposażenia polskie szkoły - w porównaniu do innych krajów w Europie - należą do nowoczesnych?

Zdecydowanie, nawet do najnowocześniejszych. To też wynika z tego, że wkroczyliśmy w świat modernizacji polskiej szkoły w momencie, gdy dokonywała się rewolucja technologiczna, informatyczna. Wizyty zagraniczne, które były udziałem ministra edukacji Przemysława Czarnka, pokazały bardzo wyraźnie, że szkoły włoskie, francuskie czy to niemieckie są słabiej wyposażone niż polskie, i to nie tylko jeśli chodzi o sprzęt komputerowy, ale również dostęp do internetu szerokopasmowego. Polska oświata w tym względzie wiedzie prym. W tym roku też np. będziemy realizować coś, co kiedyś pozostawało w sferze marzeń, czyli laptop dla każdego ucznia. Dotychczas wspieraliśmy pojedyncze zakupy czy pracownie, a teraz wyposażymy w laptopy każdego ucznia klasy czwartej podstawówki. Planuje się też w przyszłości włączeni do tego programu wszystkich siódmoklasistów.

To prawda, że we wszystkich polskich szkołach są lub powinny być drukarki 3D?

Tak, w ramach programu Laboratoriów Przyszłości szkoły mogły występować o wyposażenie m.in. w takie drukarki i są one w większości polskich szkół.

Nie kurzą się tam, nieużywane?

Właśnie temu, żeby tak się nie działo, służą inne nasze przedsięwzięcia, jak PAKT-y - Pracownie Aktywnego Korzystania z Technologii. Pojawiły się one teraz w czterech punktach w kraju, m.in. teraz w Tarnowie. PAKT-y to takie miejsca, gdzie wymuszamy zmianę postawy na tych bardziej biernych szkołach czy nauczycielach. Liczymy, że liczba biernych i marnych szkół w Małopolsce dzięki ośrodkowi w Tarnowie będzie się zmniejszać. Kiedy połączono dwa ministerstwa: edukacji oraz nauki i szkolnictwa wyższego, dostrzegliśmy konieczność inspiracji, która powinna wychodzić ze strony środowisk naukowych, wzbudzania ciekawości w młodych ludziach, bo wtedy fizyka, chemia czy biologia będzie dla nich czymś atrakcyjnym, stanie się narzędziem do odpowiadania na fundamentalne pytania dotyczące również codzienności.

PAKT ma służyć uczeniu opartemu na doświadczeniach, pracy projektowej, rozwiązywaniu problemów bliskich życiu. Jak to będzie oddziaływać na szkoły np. w Krakowie?

W PAKT-ach można realizować warsztaty stacjonarne dla szkół i zajęcia popołudniowe dla dzieci wraz z rodzicami, a również zakładamy, że w odpowiedzi na zapotrzebowanie pracownicy PAKT-u będą przeprowadzać warsztaty mobilne poza Tarnowem, w przestrzeni województwa małopolskiego. Chcemy dotrzeć jak najbliżej ucznia, zwłaszcza do rejonów między dużymi miastami, aby każdy młody człowiek miał możliwość zetknąć się z nowoczesnym sposobem edukowania i kształtowania wyobraźni.

Czy nauczyciele w Polsce mają kompetencje cyfrowe?

Nauczyciele od szkół podstawowych po szkoły akademickie przeszli w okresie pandemii, z konieczności, taki przyspieszony tryb kształcenia w zakresie korzystania z nowoczesnych środków i przekazu cyfrowego.

A jednak panuje opinia, że kreatywne wykorzystanie mediów cyfrowych i wprowadzenie uczenia się dzięki nim jest ciągle przed nami, że to wciąż lekcja do odrobienia.

Tak, problem polega na tym, że duża część kadry traktuje lekcję, wykład czy seminarium na sposób zupełnie klasyczny. A więc wykorzystuje się komputer czy internet tak jak to czyniliśmy będąc w sali wykładowej, a zapominając, że możliwości są zdecydowanie szersze. Jest też pewien problem pokoleniowy. Większość nauczycieli to ciągle jeszcze pokolenie ludzi, którzy kształcili się poprzez korzystanie z tej wiedzy, którą zdobywali poprzez książkę, lekturę, tekst. Natomiast te pokolenia, które wchodzą w przestrzeń edukacyjną czy to w szkole podstawowej, średniej czy uniwersytecie, to pokolenia młodsze od Windowsa, ludzie, które od początków swoich kontaktów społecznych korzystają z innych źródeł wiedzy, nie zawsze to jest ta forma przekazu informacji, do jakiej przywykli czytelnicy Tomasza Manna czy Szekspira. To treść zdecydowanie krótsza, zgodna z mechanizmami narzuconymi przez Twittera, Facebook czy Instagram. Więc ta wiedza nie opiera się o tekst, tylko o symbol, znak, ikonę. Stoimy przed koniecznością uświadomienia sobie tych różnic pokoleniowych. Nauczyciel powinien mieć świadomość, że np. łatwiej jest odwołać się do pewnego obrazu niż do fragmentu tekstu. Uczeń oczywiście musi umieć czytać, ale powinniśmy mieć na uwadze, że rozpoznawanie treści u człowieka XXI wieku jest nieco inne niż u człowieka wieku XX.

Rozmawiała Małgorzata Mrowiec

Spadek liczby miejsc na rynku pracy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wiceminister Bernacki: Pokolenia, które wchodzą w przestrzeń edukacyjną, to pokolenia młodsze od Windowsa - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na malopolskie.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie