Zakaz zakazem, ale hotele i pensjonaty zapraszają. Wigilia pod Tatrami? Bez problemu

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Dłuższy wypoczynek w górach teoretycznie jest zakazany, ale w praktyce jak najbardziej do wykonania
Dłuższy wypoczynek w górach teoretycznie jest zakazany, ale w praktyce jak najbardziej do wykonania Archiwum
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Oficjalnie do 27 grudnia obowiązuje zakaz korzystania z hoteli i innych miejsc noclegowych. W praktyce znalezienie miejsca noclegowego w celach wypoczynkowych nie nastręcza trudności. Co więcej, przykład idzie z góry, bo bez przeszkód działa hotel należący do ministra w rządzie PiS Andrzeja Gut-Mostowego. Z jednej strony to nieprzestrzeganie obowiązujących przepisów, a z drugiej branża mówi wprost – walczymy o przetrwanie.

FLESZ - Maseczki w miejscu pracy? To pracodawca decyduje

Zgodnie z obostrzeniami wprowadzonymi przez rząd do przeciwdziałania epidemii koronawirusa, korzystanie z hoteli jest mocno ograniczone. Mogą z nich korzystać osoby przebywające w podróży służbowej, sportowcy w czasie zgrupowań i zawodów, czy lekarze w ramach akcji „Hotel dla medyka”. Turystyczne korzystanie z hoteli i innych miejsc noclegowych jest zabronione do 27 grudnia. Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Andrzej Niedzielski nawołują także Polaków, aby ograniczyć podróże i przemieszczanie się.

W praktyce jest jednak inaczej i na odpoczynek można się udać dosyć swobodnie. Oferty można znaleźć bez problemu. W jednym z najpopularniejszych portali z rezerwacjami ofert noclegowych, w okresie od 21 do 27 grudnia, w samym Zakopanem jest ponad 900. Hotele, pensjonaty, kwatery, apartamenty, wille – do wyboru, do koloru. Wystarczy umowne, "służbowe" zakwaterowanie.

- Jako prezes MOT wspieram stanowisko samorządów z południowej polski, z powiatu tatrzańskiego, z gmin takich, jak Kościelisko. To miejsca, które żyją z turystyki zimowej, a okres świąteczno-noworoczny generuje jedną trzecią ruchu turystycznego, nie tylko u nas, ale i w większości państw. Straty więc będą trudne do powetowania - mówi Grzegorz Biedroń, prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej. Jak jednak dodaje, priorytetem jest jednak walka z pandemią.

Urlop świąteczny pod Tatrami? Bez większego problemu

Żeby spędzić świąteczny urlop pod Tatrami, nie trzeba się wielce natrudzić. "Musisz pracować w Święta? Zmień otoczenie i przyjedź w góry. Dołożymy wszelkich starań, żeby Twoja świąteczna podróż służbowa przebiegała w tradycyjnej, bożonarodzeniowej atmosferze" - tak reklamuje się jeden z podhalańskich hoteli, oferując szeroką gamę pokoi i wariantów świątecznego wypoczynku. "Chcesz spędzić świąteczny urlop w Tatrach? Zapraszamy (…) wszystkich, którzy w trakcie Świąt chcą zadbać o swoje zdrowie. Zarezerwuj święta z zabiegiem medycznym i spędź wyjątkowy czas w (…)" - czytamy dalej.

Polacy omijają więc przepisy na potęgę. Choć rząd zapowiadał wysokie kary za nieprzestrzeganie obostrzeń, to w praktyce nikt się ich nie boi. Branża ma nóż na gardle i jest w stanie zaryzykować. - Dla nas to walka o przetrwanie – mówi nam jedna z osób wynajmujących pokoje pod Tatrami.

Przepisy niedoskonałe, pisane na szybko. Rząd zapowiada kontrole

- Przepisy dotyczące pandemii były tworzone bardzo szybko, na potrzeby chwili. Niejednokrotnie zmieniane, zanim zostały wprowadzone w życie. Próbowano uporządkować relacje prawne oraz życiowe, natomiast ich niedoskonałe brzmienie spowodowało, że pojawiły się próby obejścia przepisów w stylu: prawo swoje, a życie swoje – komentuje adwokat Wojciech Nartowski z Kancelarii Nartowski Trojanowska.

Zdaniem adwokata każdy zakaz, aby był skuteczny, musi z jednej strony mieć charakter ustawowy, być zawarty w ustawie, a z drugiej strony tak sformułowany, aby nie budzić wątpliwości co wolno, a czego nie wolno.

- Praktyka spowodowała, że nie można jechać z rodziną na weekend do hotelu, ale można jechać z nartami i całą rodziną pilnować nart w pięciogwiazdkowym magazynie przerobionym z pokoju hotelowego – tłumaczy adwokat Nartowski.

Kontrole hoteli zapowiadał pod koniec listopada wicepremier Jarosław Gowin. - Będą kontrole od dzisiaj i mówię to z wielkim żalem. Zwracam się z apelem do przedsiębiorców, aby przestrzegali przepisów. Inaczej muszą się liczyć nie tylko z mandatami, ale i zawieszeniem pomocy, która opiewa łącznie na ok. 40 mld zł - apelował wicepremier. Co grozi przedsiębiorcom? Mandat w wysokości do 30 tys. zł z jednej strony, a z drugiej wykluczenie ze wspomnianej pomocy rządowej. Nie widać i nie słychać jednak o masowych kontrolach i nakładanych karach, a wielu przedsiębiorców jest w stanie po prostu zaryzykować.

- Według naszej wiedzy, zgodnie z zapowiedzią wicepremiera, odbywają się już kontrole w hotelach. Wykonują je policjanci po cywilnemu bądź umundurowani. Nie znamy konkretów na temat ich wyników, ani według jakich zasad będą w dalszym ciągu prowadzone - powiedział portalowi WP Ireneusz Węgłowski, prezes Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego. Hotelarze mówią jednak, że kontroli się nie boją.

Fikcja prawna

Tworzy się więc fikcję prawną, której ulega nawet władza. Trudno się dziwić, że mieszkańcy i hotelarze omijają przepisy, skoro przykład idzie z góry. - Jest takie mruganie okiem, że służbowo. Ale jeśli chcemy jechać z żoną, dzieckiem na narty, to można - ujawnił w radiu RMF FM Robert Mazurek. W ten sposób ma działać hotel Sabała w Zakopanem, który należy do odpowiedzialnego za turystykę ministra Andrzeja Gut-Mostowego.

- Nie jesteśmy państwem z nawykami autorytarnymi, gdzie wszyscy na wyścigi przestrzegają przepisów. Jest żartobliwe powiedzenie, że prawo budowlane się nie przyjęło na Podhalu. Skoro została furtka dla podróży służbowych, to w sposób naturalny pojawiają się możliwości nadużyć. Są oczywiście kontrole, ale wszyscy mamy do czynienia z sytuacją nie do końca normalną. Nie bronię oczywiście podmiotów łamiących przepisy, ale to często decyzję związane z przeżyciem i groźbą bankructwa - dodaje Grzegorz Biedroń.

Dodaje, że branża turystyczna będzie prowadzić rozmowy z ministerstwem zdrowia, a dyskusja pojawi się także na sejmiku wojewódzkim. Kluczowe jest jednak trzymanie pandemii pod kontrolą. Czy obostrzenia zostaną zmienione na okres sylwestrowy? Wiele zależy od bieżącej liczby zachorowań na koronawirusa. Nowych decyzji rząd na razie jeszcze nie przedstawił.

Wideo

Materiał oryginalny: Zakaz zakazem, ale hotele i pensjonaty zapraszają. Wigilia pod Tatrami? Bez problemu - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie